Po pokonaniu Adama Robertsona i Kai Ottona w rundzie pierwszej na Bells Beach (od razu przeszedł do rundy 3), Kelly miał "wolne" w Wielki Czwartek. "Wolne" to dużo powiedziane, wieczorem razem z innymi surfingowymi legendami obchodził 50 rocznicę zawodów Bells Beach w Światowym Surfingowym Muzeum. Natomiast w ciągu dnia rozmawiał z australijskim dziennikarzem na temat swoich osiągnięć i tego co go motywuje do dalszej walki. Kelly zwierza się z dosyć ciężkiej sytuacji jaka panowała u niego w domu jak był mały i co go ciągnęło do surfingu. Przez tatę, który miał problemy z alkoholem, sam bardzo rzadko pije, a narkotyków nie bierze w ogóle.
Nałogiem dla niego jest surfing i zawody, które wygrywa na potęgę.
Kelly koncentruje się przed kolejnym hitem.
Kelly jest facetem, którym inni mężczyźni chcą być a kobiety chcą być z nim. W swoim życiu umawiał się z
Pamelą Anderson, brazylijską supermodelką Gisel Bundchen, i aktorką Cameron Diaz!
W 1998 roku, po zdobyciu 6 tytułów mistrza świata, Kelly wypalił się. Nie miał ochoty startować w zawodach, nie miał motywacji aż do pojawienia się nowego surfingowego talentu- Andy Ironsa. Ponownie zaczął startować w zawodach aby pokazać światu kto jest najlepszy i utrzeć nosa Andy'iemu. Swój 10 tytuł zadedykował właśnie swojemu największemu rywalowi, który zmarł w zeszłym roku w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach.
Swoją kampanię o 11 tytuł rozpoczął wygrywając pierwsze zawody w tym roku na Gold Coast, a po Bells Beach, gdzie odpadł w ćwierćfinale nadal prowadzi w rankingu. Całego wywiadu wywiadu po angielsku możecie posłuchać poniżej: