Właśnie wróciłem z tygodniowego wypadu do El tur z Japą(Tatą) i z bratem na którym przetestowaliśmy trochę nowego sprzętu. El Tur nie jest wymarzoną miejscówką na kita ale Japuś ciśnie jakieś deale z Maxem (właścicielem bazy) i co roku zaliczamy tu familijny tydzień. Około 6 godzin przed odlotem przyszła paczka z Vento z nową deską Mallory i dwoma nowymi Rebelami. Do tego zestawu miałem jeszcze dechę Race LTD Northa której nie udało mi się wcześniej odpalić. Windguru nie pokazywało sensacji wiatrowych na ten tydzień a jednak udało nam się zaliczyć 3 dni dobrego pływania i z jakieś 2 godziny sesji zdjęciowej z jak zawsze mistrzowskim Andrzejem Jóźwikiem (www.Augustyna.pl).> Tak więc plan minimum został wykonany.