Piątek, 11.07
Trzecia edycja Pucharu Polski zgromadziła na plaży w Łebie czołówkę zawodników z Polski oraz gościa z Czech. Zawody zapowiadały się niezwykle ciekawie, gdyż kilka osób właśnie wróciło do Polski po doskonałych występach w Pucharach Świata PKRA i KPWT.
Niestety piątkowa deszczowa aura nie dostarczyła wystarczająco silnego wiatru do przeprowadzenia konkurencji kajtowych i rozegrano jedynie wakeboard, w którym najlepsi byli: Marek Zach, Janek Korycki i Victor Borsuk oraz Wiktoria Boszko, która wygrała w śród pań.
Sobota, 12.07
Słoneczna sobota od rana poprawiała wszystkim humory i do szczęścia brakowało tylko wiatru. Prognozy jednak nie dawały zbyt wielkiej szansy na wiatr, ale na szczęście prognozy czasem się nie sprawdzają! Już o godzinie jedenastej wiatr zaczął odkręcać z południowo-zachodniego na zachodni i bardzo szybko osiągnął minimalną wymaganą do rozegrania zawodów siłę 12 węzłów. Pierwsi a wodęzeszli juniorzy: Błażej Ożóg i Michał Maciejewski.
Wśród mastersów walka o pierwsze miejsce, podobnie jak w poprzednich edycjach, rozegrała się pomiędzy Marcinem Maciejewskim i Tomkiem Lebeckim. Tym razem zwycięstwo odniósł Marcin.
Rywalizacja w kategorii Open (z mężczyznami rywalizowały również Karolina i Wiktoria) od pierwszych pojedynków dostarczyła sporo emocji, a licznie zgromadzeni na plaży kibice nagradzali efektowne triki gromkimi oklaskami i okrzykami zachwytu. W najciekawszym pojedynku pierwszej rundy Maciek Kozerski wypunktował Filipa Porzucka. Filip zaprezentował wiele trudnych technicznie i wykonanych z niezłą mocą trików, jednak nie był w stanie mocniej zagrozić świetnie dysponowanemu Maćkowi, który pewnie lądował swoje triki.
W kolejnej rundzie było już zdecydowanie więcej zaciętych i stojących na wysokim poziomie pojedynków. Maciek ponownie bardzo poprawnie wykonał swój zestaw trików i pewnie wylądowanymi m. in. bj, switch bj, slim chance, mobe zapewnił sobie zwycięstwo nad Łukaszem Maciejewskim, któremu wyraźnie nie wyszedł ten pokaz i mimo wielokrotnie powtarzanych prób nie udało mu się wylądować s-bend pass'a i bj.
W kolejnym pojedynku Marek Rowiński z Gangu szczecińskiego dzięki wylądowanym bezbłędnie bj, slim chance i kilku mniejszej wagi trikom wypunktował Michała Malinowskiego, który prawdopodobnie wziął za mały latawiec (wyraźnie widać było, że jego trikom brakuje odpowiedniej mocy).
Najciekawszym pojedynkiem tej rundy był zdecydowanie heat 12B, w którym spotkali się lider klasyfikacji Pucharu Polski Łukasz Książę Ceran i Marek Murphy Zach. Od początku lądowali trik za trikiem, często te same triki robili niemal w tym samym momencie. Obydwaj zaczęli od slim chance, potem bj, następnie Księciu wykonał hp 360, natomiast Murphy po wykonaniu kilku trików zaliczył efektowną glebę z lądowaniem latawca niemal na brzegu wśród kąpiących się plażowiczów. Nie mogąc szybko wystartować latawca oddał ten heat Łukaszowi, który w tym czasie zaliczył kilka trików i zakończył pojedynek zwycięstwem. W pojedynkach ćwierćfinałowych Maciek Kozerski w powtarzanym trzykrotnie pojedynku pokonał Mateusza Derletę.
W kolejnym pojedynku w granicznym już wietrze Victor Borsuk wypunktował bezbłędnie wykonanymi trikami jak bj, switch bj, slim, switch slim, mobe Marka Rowińskiego, który próbował stawiać zacięty opór, lecz jego trikom zdecydowanie brakowało mocy.
Ten pojedynek był niestety ostatnim heat'em zawodów, ponieważ wiatr z każdą minutą słabł i był niewystarczający do rozgrywania kolejnych pojedynków.Ze względu na to, że nie udało się rozegrać pozostałych dwóch pojedynków ćwierćfinałowych heaty Maćka z Mateuszem oraz Marka z Victorem zostały anulowane i zwycięzcami zawodów zostało ex-equo 8 zawodników, którzy zwycięsko zakończyli pojedynki 1/16.
Wiatr nie powrócił już do końca dnia więc w oczekiwaniu na zakończenie rozegrane zostały dodatkowe konkurencje: kiterooming i batut.
Najlepiej zaprezentowali się w nich Mateusz Derleta i Marek Rowiński. Mimo, że nie udało się do końca rozegrać konkurencji Freestyle, to należy uznać zawody za bardzo udane.
Wyniki wszystkich konkurencji rozegranych podczas Ford Kite Cup 2008 w Łebie
Eska